Budowanie kultury przywództwa ciągłego doskonalenia

Telefon: 602 282 859

Email: [email protected]

DEMONY W FIRM RODZINNYCH

Jak zniszczyć, naprawić i sprzedać firmę rodzinną

Firmy rodzinne stanowią bardzo ważny element Polskiej gospodarki. Przykre jest to, że Państwo Polskie kompletnie ignoruje ten motor gospodarczy, ściąga tylko podatki i ciągle wymaga więcej, w zamian dając od siebie coraz mniej.  Ach! Polska potrzebuje kogoś w rodzaju, mojego narodowego zbawiciela, Margaret Thatcher.

Polska nie potrzebuje oratorów politycznych, czy profesorów, tylko liderów zdolnych do zarządzania po ludzku, Polską S.A.!.

..............

W kontekście mojego ponad dwudziestoletniego doświadczenia w Polsce, zdobytego w pracy dla różnych firm, od globalnych korporacji do dużych i mniejszych polskich i zagranicznych firm, w głowie zostaje mnóstwo informacji, przemyśleń, może nawet mądrości, które proszą abym utrwalił ten bagaż w formie jakiejś książki.

..............

Ale jest jeszcze inny powód, który motywuje mnie do tego aby ‘coś’ napisać, na pewno nie sława czy pieniądze, czy nawet męskie ego, raczej niecichnący głos, który chce pomóc innym sprawniej zarządzać swoją firmą w sposób opierający się na najważniejszych ludzkich  wartościach.

.............

Bo widzę i czuję, że niektórzy właściciele, którzy, jak to się mówi, mają wszystko: samochody dla całej rodziny, każdy wart kilkaset tysięcy złotych, dużą rezydencję, mieszkania, mnóstwo innych zabawek: najlepszy telewizor,  telefon, komputer czy rower, deskę czy wędki i jeszcze do tego pokaźny kempingowy samochód, aby wygodnie jeździć po Europie. Ach i jeszcze markowe ubrania i biżuterię...właśnie ci właściciele nie do końca są szczęśliwi. Po drugiej stronie tego bilansu znajduje się nieudane małżeństwo, rodzina w rozkładzie, za duża liczba kompromisów, zdrady, brak otwartej szczerej rozmowy, czy syndrom męskiego ego i partnerki czy żony, która też sama ma sporo za paznokciami.

A miało być inaczej...

Ale co ja gadam, jestem człowiekiem sukcesu, zobacz jaki mam samochód, ile nagród na ścianie firmy. Jestem Panem i władzą. Coś czuję jednak jest nie tak. Może to tylko pogoda? Przecież daję darowiznę dla niektórych pracowników, pozwoliłem ostatnio pracownikowi pójść na urlop wypoczynkowy (mimo to, że pięć razy odmówiłem i ma zaległe z zeszłego roku ponad 16 dni!), rozdałem premie uznaniową (według mnie metoda bardzo niewłaściwa do zarządzania pracownikami), nawet pójdę na papierosa z pracownikami i raz do roku mamy imprezę firmową. Ja za to wszystko płacę, kurcze, jestem naprawdę świetną osobą.

I tutaj przychodzi czas na rozważania na temat tego jak polscy managerowie i właściciele traktują swoich pracowników...

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać artykułyinformacje wpisz swój email:

Blog na leancenter.pl

undefined